Kilka lat temu moja jedyna córka wyszła za mąż. Układało im
się z mężem całkiem nieźle. Oboje mieli dobrą pracę. Po niedługim czasie kupili
też piękny dom. Do szczęścia brakowało
im tylko potomka. Okazało się jednak, że Ala miała problemy z zajściem w
ciążę. Zaczęły się wycieczki po lekarzach i badania. Martwiło nas to bardzo,
bowiem Alicja zaczęła popadać w depresję. Trzy lata temu, małżonka zaproponowała
Ali uczestnictwo w pielgrzymce. Zawsze byliśmy rodziną bardzo religijną, więc
córka zdecydowała się ,że pójdzie. Całą drogę modliła się o dziecko, ale z
drugiej strony pielgrzymka ta dała jej też troszkę spokoju psychicznego i
odpoczynku od codziennych obowiązków
i zmartwień. Ku naszemu
zaskoczeniu w dwa miesiące po wyprawie na Jasna Górę, zadzwonił telefon. To
była Alicja. Była zapłakana. Początkowo nie mogłem jej zrozumieć, ale gdy tylko
się uspokoiła, dotarła do nas szczęśliwa nowina. Ala spodziewała się dziecka.
To był cud. Alan urodził się cały i
zdrowy dwa lata temu. Był naszym oczkiem w głowie. Rozwijał się wspaniale.
Mieliśmy go niemal na co dzień, gdyż Ala wróciła do pracy, a małym zajmowała
się moja małżonka. Raz w miesiącu kupowałem maluchowi jakąś nową zabaweczkę.
Córka nie lubiła, gdy tak rozpieszczałem wnuczka. Kilka dni temu zobaczyłem w sklepie fantastyczną zabawkę edukacyjną
A,B,C Czytać chcę i od razu pomyślałem o wnuczku. Wprawdzie zaledwie dwa
tygodnie temu dostał ode mnie nowy upominek, ale pomyślałem ,że to nie tyle
zabawka co narzędzie, będące początkiem przygody z nauką liter i cyferek. Nie
zastanawiając się zbyt długo, kupiłem prezent i zadowolony wróciłem do domu.
Tego dnia Ala przyjechała po wnuczka troszkę wcześniej. Starałem się wejść do domu niezauważony, ale niestety
mi się to nie udało. Córka od razu, wyczuła co się dzieje i skarciła mnie
wzrokiem. Odpakowałem zatem zabawkę A,B,C Czytać Chcę i powiedziałem stanowczo,
że będę uczył Alana cyferek i liter. Córka westchnęła głęboko i pominęła to
dłuższym milczeniem, a ja zabrałem Alanka do pokoiku, by pokazać mu nową
zabawkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz