Jakiś czas temu nasza wspólna koleżanka z pracy oświadczyła,
że spodziewa się dziecka. Dla wszystkich
było o tyle duże zaskoczenie, że Renata miała już czterdzieści lat i dwójkę
dużo starszych dzieci. Cieszyła się jednak bardzo, a my razem z nią . Renatka
pracowała z nami od ponad piętnastu lat i była bardzo lubiana przez wszystkich.
Zawsze uśmiechnięta, żywiołowa i pomocna. Nie sposób jej było nie lubić.
Została z nami do piątego miesiąca ciąży i z uwagi na złe samopoczucie musiała
na razie opuścić naszą załogę. Na czas ciąży i pierwszych miesięcy
życia małej Alicji wyprowadziła się do mamy, ponieważ jej mąż Zbyszek pracował
za granicą i wracał do domu tylko na kilka dni, raz w miesiącu. Dzwoniła jednak
do nas i opowiadała , co ciekawego dzieje się u niej. Przysyłała również zdjęcia malutkiej.
Okazało się jednak, że Renatka wraca niebawem w swoje rodzinne strony, ponieważ
mężowi skończył się kontrakt za granicą i wracał na stałe do kraju. Miała nas
odwiedzić ze swoją pociechą .To była fajna wiadomość. Podsunąłem zatem reszcie
naszej załogi pomysł zakupu jakiegoś niewielkiego upominku dla ślicznej Alicji.
Zrobiliśmy zbiórkę pieniążków. Zakupem odpowiedniego prezentu miała zająć się
Klaudia, nasza młodsza koleżanka, która obecnie wychowywała czteroletnią Majkę,
więc najlepiej z nas wszystkich znała temat. Kilka dni później przyniosła do
pracy zakupiony upominek. Była to śliczna sukieneczka i liczydło dla
najmłodszych 1,2,3 Liczysz Ty. Zapakowaliśmy prezent. Renatka zawitała do nas
ze swoją księżniczką kilka dni temu. Wyglądała kwitnąco. Widać było, że
macierzyństwo jej służy. Córeczka natomiast była prześliczna, miała śniadą
cerę, kruczoczarne włoski i czarne oczy. Lustrzane odbicie Renatki. Wręczyliśmy
na ręce mamy upominek dla Alicji. Była mocno zaskoczona i gorąco podziękowała,
po czym oświadczyła, że za kilka miesięcy ma zamiar wrócić do pracy.
Przyjęliśmy tą wiadomość z wielkim entuzjazmem, bo troszkę nam brakowało naszej
wesołej i energicznej Renatki.
Następnego dnia przysłała zdjęcie Alicji z nową zabawką 1,2,3 Liczysz ty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz