Niedawno mój syn został zaproszony na przyjęcie urodzinowe naszego
małego sąsiada Wiktorka. Impreza miała odbyć się w pobliskiej kręgielni.
Najpierw jednak musieliśmy zorganizować prezent urodzinowy. W tym celu
wybraliśmy się z Igorem, moim synem, do centrum handlowego. Zabawek było
mnóstwo. Zastanawialiśmy się nad zakupem jakiejś ciekawej gry planszowej.
Wiktorek od najmłodszych lat bardzo lubił piłkę nożną, więc postanowiliśmy
poszukać gry związanej z tą dziedziną sportu. Nie było to łatwe zadanie. W
pewnym momencie Igor zauważył na sklepowej półce doskonale znaną grę planszową
dla dzieci, lecz w nowej odsłonie o nazwie Kapsle Football. Był to produkt
znanej polskiej marki Trefl. Można więc było spodziewać się jej ciekawej formy.
Przeczytaliśmy dokładnie opis gry i stwierdziliśmy jednoznacznie , że będzie
doskonałym prezentem dla małego Wiktora, który miał za kilka dni skończyć
siedem lat. Poprosiliśmy też sprzedawczynię o zapakowanie prezentu. Zadowoleni
wróciliśmy do domu. Przyjęcie urodzinowe zaplanowano na piątkowy wieczór. Igor
z niecierpliwością odliczał dni. W końcu
nadszedł piątek. Odebrałem syna ze szkoły. W domu małżonka zajęła się dobraniem
odpowiedniego stroju. Po niecałej godzince Igor wyglądał wyjątkowo uroczyście.
Zabraliśmy prezent i pojechaliśmy na kręgielnię. Byliśmy tam pierwszy raz,
bowiem otworzono ją stosunkowo niedawno, raptem kilka miesięcy temu. Musieliśmy
przyznać, że robiła wrażenie. Było nowocześnie, ale i bardzo przytulnie.
Powitał nas Wiktorek. Złożyliśmy mu życzenia, a Igor wręczył prezent. Byliśmy
pierwszymi gośćmi. Postanowiłem nie przeszkadzać w przyjęciu i odebrać Igora po zakończonej zabawie. Zanim
jednak opuściłem lokal Wiktorek poprosił mnie o pomoc w odpakowaniu prezentu.
Usiedliśmy przy stoliku. Gdy otworzyłem pieczołowicie zapakowaną grę, jubilat
podskoczył z zachwytu. Kapsle Football bardzo mu się spodobały. Ucieszyłem się,
że udało nam się trafić z prezentem w gust małego jubilata. Przyjęcie trwało
ponad dwie godziny. Po tym czasie zabrałem Igora do domu. Był szczęśliwy, ale
i zmęczony zabawą. Stwierdził, że gra w
kręgle bardzo mu się spodobała i chętnie odwiedzałby to miejsce o wiele częściej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz