środa, 23 grudnia 2015

Mikołajki


Wczoraj w przedszkolu zorganizowane zostało zebranie rodziców. Omawiana była między innymi sprawa mikołajek. Co roku w przedszkolu jest tak, że składka na prezent ustalana jest na poziomie dwudziestu złotych, jednak za tę kwotę kupowane są najczęściej tylko słodycze dla naszych pociech. Ja i kilkoro innych rodziców jestem przeciwny takim praktykom. Uważamy, że lepiej by było gdyby zamiast torby cukierków i czekoladek dziecko przynosiło do domu coś trwałego typu książeczka lub mała zabawka. Niestety nie wszystkim rodzicom się to podoba. Długo zastanawiałem  się w jaki sposób przekonać opornych do zmiany zdania. Zadanie nie było proste, ale z racji pełnionej funkcji przewodniczącego Rady Rodziców musiałem opracować jakiś solidny plan no       i oczywiście mocne argumenty. Troszkę obawiałem się tego spotkania, gdyż większość uczestniczących w zebraniach rodziców to niestety kobiety, które potrafią być bardzo uparte, kłótliwe i krzykliwe. Napisałem więc przemowę         i zrobiłem zestawienie w formie tabelarycznej wszystkich plusów i minusów . Oczywiście pozytywnych stron nie było za wiele. Po burzliwych dyskusjach udało mi się przeforsować mój pomysł. Pozostało wybrać rodzaj zabawki, ale ten wybór pozostawiono już w gestii Rady Rodziców. Dzisiaj z samego rana udałem się do zaprzyjaźnionej hurtowni zabawek. Powiedziałem właścicielce     o jaki zakup mi chodzi, a ona pokazała niemalże wszystkie pozycje w ustalonym na zebraniu przedziale cenowym. Mnie osobiście spodobał się pomysł zakupu puzzli . Teraz należało znaleźć jakiś kompromis i wybrać takie , które będą się podobały zarówno dziewczynkom, jak i chłopcom . Wybór padł na układankę „Przyjaciele z Krainy Lodu”. Postanowiłem jednak zasięgnąć opinii pozostałych członków naszej przedszkolnej Rady Rodziców. Wykonałem kilka telefonów        i okazało się, że poradziłem sobie z tym zadaniem doskonale . Byłem z siebie dumny. Panie, z którymi rozmawiałem ,stwierdziły jednoznacznie, że zakup puzzli „Przyjaciele z Krainy Lodu” jest rewelacyjnym pomysłem. Każde chyba dziecko oglądało wyśmienitą ekranizację disneyowską i zapewne przedszkolaki, gdy dostaną bajkowych bohaterów w postaci zabawki będą zadowolone       z prezentu. Zamówiłem więc w hurtowni dwadzieścia osiem jednakowych zestawów puzzli, by każde dziecko dostało taki sam upominek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz