środa, 2 grudnia 2015

Domówka


Od pewnego czasu nasza nastoletnia córka Iga suszyła nam głowę o to, by móc zorganizować małą imprezę w domu dla najbliższych przyjaciół, oczywiście najlepiej pod naszą nieobecność. Przez długi jednak czas nie było ku temu okazji, bowiem rzadko wychodzimy z domu . Jednym z powodów naszego ubogiego życia towarzyskiego jest wychowywanie młodszego syna Igora . Najzwyczajniej w świecie brakuje chętnych do sprawowania opieki nad niesfornym chłopcem. Z tego też względu, jeśli chodzi o dłuższe wyjścia                i spotkania ze znajomymi, ograniczamy się do minimum. Raz do roku mamy jednak imprezę, której nie opuściłbym za żadne skarby. Jest to hubertus, organizowany przez moje Koło Łowieckie  w listopadzie. Nie wyobrażam sobie, żeby mnie na nim nie było, oczywiście w towarzystwie mojej małżonki. Przez dłuższy czas córka nie wracała do tematu domówki. Dwa tygodnie temu jednak przeczytała zaproszenie na nasz myśliwski bal. Termin imprezy przypadał akurat w dniu urodzin Igi. Wiedziałem, że tym razem nie unikniemy tego drażliwego tematu. Nie chodziło o to, że nie mamy zaufania do córki, ale o to, że dzisiejsza młodzież ma wyjątkowo dziwaczne pomysły i po prostu baliśmy się pozostawić małolatów na całą noc bez opieki osoby dorosłej. Igorem miała zająć się babcia, a my po długich negocjacjach z uwagi na urodziny Igi, uzgodniliśmy z nią zasady imprezy. Z duszą na ramieniu zostawiliśmy gromadkę nastolatków w domu. Przed wyjściem podarowałem Idze świetną grę towarzyską „ 5 sekund” Trefla, mając cichą nadzieję, że młodzieży się spodoba, choć szczerze w to wątpiłem. Podczas hubertusa żona co godzinę dzwoniła do córki, spytać czy wszystko         w porządku i czy nie dzieje się nic niepokojącego. Do domu wróciliśmy około godziny piątej. Po cichutku otworzyliśmy drzwi. W pokoiku Igi jak śledzie             w łóżku spały : nasza córka i jej trzy najbliższe koleżanki. Zajrzeliśmy do dużego pokoju. Ku mojemu zaskoczeniu panował tam ład i porządek, a na stole leżała rozłożona gra „5 sekund”, a obok niej karteczka z napisem : „ Dziękujemy. Gra rzeczywiście była fascynująca”. Byłem pod ogromnym wrażeniem.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz