poniedziałek, 28 grudnia 2015

Wigilia seniorów


Wielkimi krokami zbliżał się czas Świąt Bożego Narodzenia .Od kilku lat mieszkam zupełnie sam, więc jest do dla mnie wyjątkowo trudny okres. Masa prac, z którą samotnemu mężczyźnie nie jest łatwo się zmierzyć. Czasami pomagają mi córki, ale one już dawno się ustatkowały i mają swoje rodziny          i ogrom obowiązków. Rok temu, za namową sąsiada, zapisałem się do miejskiego „ Klubu Seniorów”. Początkowo uznawałem ,że to bardzo głupi pomysł, ale już po pierwszym spotkaniu zmieniłem zdanie. Bardzo sympatycznych i przyjacielskich ludzi tam poznałem. Może z kilkoma wyjątkami. W każdym razie ten klub pozwala mi przetrwać najtrudniejsze chwile. Właśnie zbliżały się  święta. Razem z przyjaciółmi z klubu zawsze organizujemy sobie wspólną wigilię. Tego dnia urodziny obchodzi również prezes naszego klubu Antoni. Długo z pozostałymi członkami zastanawialiśmy się nad wyborem prezentu. Zrobiliśmy zrzutkę i okazało się, że uzbierała się całkiem pokaźna sumka. Koleżanka Zofia zaproponowała zakup zegarka, ale i tak zostało jeszcze troszkę pieniędzy. Pomyślałem więc o jakiejś grze towarzyskiej, bo nasz prezes to bardzo rozrywkowy człowiek . Rozejrzałem się po sklepach i znalazłem idealną grę „ Kalejdoskop 50 gier”. Pozostali członkowie przystali na moją propozycję. Prezent został zakupiony, ładnie zapakowany i czekał na odpowiednią chwilę, aby go wręczyć . Teraz należało przygotować się do zbliżającej się Wigilii Bożego Narodzenia. Mężczyźni mieli za zadanie zakup           i przystrojenie choinki, zrobienie zakupów i przygotowanie sali do wspólnej kolacji. Kobiety oczywiście zajęły się stroną kulinarną. Gdy nadszedł dzień, do którego wszyscy ciężko się przygotowaliśmy, każdy z nas miał łezkę w oku. Na szczęście pyszne potrawy  i  wspólne kolędowanie rozwiało złe wspomnienia. Po uroczystej kolacji głos zabrał prezes. Nadszedł również czas na wręczenie prezentu. Powolutku wyjął pudełeczko z zegarkiem, otworzył je i westchnął ze wzruszenia, następnie wyciągnął ze środka „ Kalejdoskop 50  gier” i nagle rozpromieniał. Z nowym zegarkiem na ręku prezesa przystąpiliśmy do rozpracowywania gry. Antoni był zachwycony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz