Tydzień temu podczas ferii zimowych przyjechał do mnie w
odwiedziny mój dziewięcioletni wnuczek-Wiktor. Podbiegł do mnie ucieszony i
obdarzył mnie swoim cudownym uśmiechem oraz ofiarował pudełko pysznych
czekoladek wraz z piękną laurką. Zdziwiło mnie, z jakiej to okazji, lecz
później przypomniałem sobie o Dniu Dziadka. Ostatnio rzuciłem się w wir pracy i kompletnie zapomniałem o tym
szczególnym dniu. Wiktorek od razu po wręczeniu mi podarków, zaczął opowiadać
co u niego słychać. Opowiadał o
szkole i przeróżnych zabawach i grach ,poprzez które przypomniało mi się także swoje
dzieciństwo. Zauważyłem, że w niektóre zabawy dzieci w tym pokoleniu nadal się
bawią ,co mnie ucieszyło, więc zacząłem opowiadać także o rozrywkach jakie uwielbiałem, gdy byłem
w jego wieku. Jednak najbardziej lubiłem gry planszowe oraz puzzle, które do
dziś w wolnym czasie układam. Jest to jedna z najlepszych moim zdaniem rzeczy
na robienie w chwilach odpoczynku . Puzzle nie tylko uczą logicznego myślenia,
lecz także wspomagają koncentrację oraz wpływają świetnie na pamięć. Chwilę po
tym , jak skończyłem opowiadać , mój wnuczek pobiegł po torbę z zabawkami
,którą ze sobą przywiózł i wysypał jej zawartość na łóżko. Były tam klocki
lego, różnego rodzaju autka i ludziki oraz puzzle „Avengers”,które dostał
ostatnio na urodziny. Wiktorek momentalnie chwycił za puzzle i poprosił mnie
żebyśmy je razem poukładali. Wnuczek
zaczął mi opowiadać historię tytułowych ‘Avengersów’, których wprost uwielbia.
Ze wszystkich superbohaterów najbardziej lubił Hulka, który miał nadludzką siłę
oraz wytrzymałość, nad którą nie miał żadnej kontroli. Wnuczek opowiedział
również mi o Iron Manie, który dzięki swojej zbroi potrafił latać i strzelać
laserami oraz o Thorze, który także posiadał nadludzką siłę, a jego atrybutem
był młot. Układanie puzzli „Avengers” oraz opowiadania o bohaterach pochłonęły
nas bez reszty. Nim się obejrzeliśmy, był już wieczór. Zrobiłem wnuczkowi
kolację ,a po niej niestety przyjechali rodzice ,aby go odebrać. Pożegnałem się
z Wiktorkiem i pomachałem mu na drogę. Muszę stwierdzić ,iż to był wspaniały
Dzień Dziadka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz