piątek, 4 marca 2016

Odwiedziny


Tydzień temu podczas ferii zimowych przyjechał do mnie w odwiedziny mój dziewięcioletni wnuczek-Wiktor. Podbiegł do mnie ucieszony i obdarzył mnie swoim cudownym uśmiechem oraz ofiarował pudełko pysznych czekoladek wraz z piękną laurką. Zdziwiło mnie, z jakiej to okazji, lecz później przypomniałem sobie o Dniu Dziadka. Ostatnio rzuciłem się w wir pracy                 i kompletnie zapomniałem o tym szczególnym dniu. Wiktorek od razu po wręczeniu mi podarków, zaczął opowiadać co u niego słychać. Opowiadał           o szkole i przeróżnych zabawach i grach ,poprzez które przypomniało mi się także swoje dzieciństwo. Zauważyłem, że w niektóre zabawy dzieci w tym pokoleniu nadal się bawią ,co mnie ucieszyło, więc zacząłem opowiadać także      o rozrywkach jakie uwielbiałem, gdy byłem w jego wieku. Jednak najbardziej lubiłem gry planszowe oraz puzzle, które do dziś w wolnym czasie układam. Jest to jedna z najlepszych moim zdaniem rzeczy na robienie w chwilach odpoczynku . Puzzle nie tylko uczą logicznego myślenia, lecz także wspomagają koncentrację oraz wpływają świetnie na pamięć. Chwilę po tym , jak skończyłem opowiadać , mój wnuczek pobiegł po torbę z zabawkami ,którą ze sobą przywiózł i wysypał jej zawartość na łóżko. Były tam klocki lego, różnego rodzaju autka i ludziki oraz puzzle „Avengers”,które dostał ostatnio na urodziny. Wiktorek momentalnie chwycił za puzzle i poprosił mnie żebyśmy je razem poukładali.  Wnuczek zaczął mi opowiadać historię tytułowych ‘Avengersów’, których wprost uwielbia. Ze wszystkich superbohaterów najbardziej lubił Hulka, który miał nadludzką siłę oraz wytrzymałość, nad którą nie miał żadnej kontroli. Wnuczek opowiedział również mi o Iron Manie, który dzięki swojej zbroi potrafił latać i strzelać laserami oraz o Thorze, który także posiadał nadludzką siłę, a jego atrybutem był młot. Układanie puzzli „Avengers” oraz opowiadania o bohaterach pochłonęły nas bez reszty. Nim się obejrzeliśmy, był już wieczór. Zrobiłem wnuczkowi kolację ,a po niej niestety przyjechali rodzice ,aby go odebrać. Pożegnałem się z Wiktorkiem i pomachałem mu na drogę. Muszę stwierdzić ,iż to był wspaniały Dzień Dziadka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz