Tegoroczne
święta zapowiadały się wyjątkowo . Postanowiliśmy całą rodziną wyjechać na Mazury. Zarezerwowaliśmy domek nad
malowniczym jeziorem i z niecierpliwością czekaliśmy terminu
wyjazdu. Oczywiście mieliśmy ręce pełne roboty, ponieważ należało się do świąt odpowiednio
przygotować. Nasze panie spędzały całe godziny w kuchni, piekąc mazurki, babki
wielkanocne i tradycyjne potrawy świąteczne. Ja natomiast
miałem za zadanie przygotować samochód do jazdy i kupić lodówkę turystyczną
,pojemną aczkolwiek nie zajmującą zbyt dużo miejsca w bagażniku auta. Było to
nie lada wyzwanie , zwłaszcza o tej porze roku. Dwa dni niemalże zajęło mi
znalezienie odpowiedniej chłodziarki. Wreszcie wszystko było gotowe do podróży. Zapakowaliśmy bagaże, przygotowane
przez nasze damy wielkanocne pyszności i ruszyliśmy w drogę. Zapowiadała się
wspaniała przygoda. W połowie drogi zatrzymaliśmy się na parkingu przy wielkim
dyskoncie. Dziewczyny oczywiście pod pretekstem zakupu chusteczek
higienicznych, które z pewnością miały w swoich przepastnych torebkach, wybrały
się na zwiedzanie sklepowych półek. Wlokłem się za nimi jak bezpański pies. W
pewnym momencie uwagę moją przykuło stoisko z grami planszowymi. Pomyślałem, że
fajnie by było rozegrać wieczorem partyjkę jakiejś ciekawej gry. Nie mogłem się
jednak zdecydować. Wybór był ogromny. Z pomocą przyszedł mi przechodzący obok
mnie młodzieniec. Wręczył mi pudełko z grą „ 5 sekund – edycja specjalna” ,
uśmiechnął się i powiedział, że jest to rewelacyjna pozycja. Właściwie nie
miałem nic do stracenia. Kupiłem grę i z resztą rodzinki ruszyliśmy w dalszą
podróż. Na miejsce dojechaliśmy
wieczorem. Domek leżał w pięknej i spokojnej okolicy, a jego
wystrój nie pozostawiał wątpliwości, że
będziemy się tu czuli jak u siebie. Rozpakowaliśmy bagaże i przyrządziliśmy
kolację. W końcu można było odpocząć od wielkomiejskiego gwaru i zgiełku.
Wyszedłem na werandę i napawałem się pięknym widokiem
zachodzącego słońca. Po chwili wpadłem na pomysł, by sprawdzić, czy gra „ 5 sekund – edycja specjalna” była
rzeczywiście tak rewelacyjna jak twierdził spotkany w sklepie młodzieniec. Już
po pierwszych minutach gry, wszyscy jednogłośnie stwierdziliśmy, że jest ona
rewelacyjna. Do łóżek położyliśmy się dobrze po północy, a właściwie to
wygoniły nas nasze panie, zapraszając na śniadanie wielkanocne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz