środa, 6 lipca 2016

Kontrola


Moja nastoletnia córka niemalże każdy weekend spędza ze swoimi przyjaciółmi na działce. Za miesiąc kończy osiemnaście lat, więc nawet nie wypada momentami czegoś zabronić. W domu jest posłuchaną ,poukładaną i pomocną dziewczyną. Cały tydzień od poniedziałku do piątku poświęca nauce, więc właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mogła przy weekendzie troszkę odpocząć i się zrelaksować . Nasza działka leży nad dużym sztucznym zbiornikiem wodnym. Trzy lata temu, kiedy ją kupiliśmy od razu postanowiliśmy wybudować na niej niewielki domek letniskowy. Tak więc na przestrzeni zaledwie kilku lat udało nam się doprowadzić naszą działeczkę do stanu niemalże doskonałego. Przede wszystkim w domku można mieszkać całe lato. Na parterze znajduje się salonik z aneksem kuchennym i małą łazieneczką, a na poddaszu dwa pokoiki .Nasza działka graniczy z lasem, a do zbiornika wodnego jest zaledwie pięć minut drogi. Wcale nie dziwię się mojej córce i jej przyjaciołom, że tak lubią spędzać tam czas. Jednakże jak każdy rodzić początkowo miałem pewne obawy co do tych ich wspólnych wypadów.              W końcu człowiek też kiedyś był młody i niekiedy do głowy przychodziły głupie pomysły. Żeby rozwiać moje wątpliwości żona pewnego weekendu zaproponowała, żebyśmy zajrzeli do dzieciaków i pod pretekstem dostarczenia na przykład pizzy przeprowadzili małą kontrolę . Pomysł wydawał się całkiem dobry. Cała drogę trochę się denerwowałem , czy aby nie zastanę tam czegoś czego nie chciałbym zobaczyć. Zapukaliśmy do drzwi. Otworzyła Anna,  przyjaciółka mojej córki. Z  uśmiechem na twarzy zaprosiła nas do środka. Cała ekipa w małym saloniku grała w grę „ Kalejdoskop 50 gier”. Podałem dzieciakom pizzę i trochę byłem zmieszany, że mogłem podejrzewać moją ukochana córeczkę o złe zachowanie. Dzieciaki  ucieszyły się na widok pysznego jedzonka i zaprosiły nas do wspólnej gry. Spojrzałem na córkę, chcąc sprawdzić czy przypadkiem nie ma do nas żalu o ten nalot. Ale w jej oczach ujrzałem zadowolenie, zupełnie tak jakby chciał powiedzieć, to fajnie, że przyjechaliście       i mogliście zobaczyć w jaki sposób spędzam czas ze swoimi znajomymi. Uspokojony usiadłem do gry. Spędziliśmy cudowny wieczór. Do tej pory nie miałem okazji tak dobrze poznać przyjaciół córki. Wyjeżdżając, poprosiłem moją jedynaczkę, by pożyczyła nam tą wspaniałą grę „ Kalejdoskop 50 gier”, bo w planach miałem zaprosić sąsiadów na małą rozgrywkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz