Moja nastoletnia córka niemalże każdy weekend spędza ze
swoimi przyjaciółmi na działce. Za miesiąc kończy osiemnaście lat, więc nawet
nie wypada momentami czegoś zabronić. W domu jest posłuchaną ,poukładaną i
pomocną dziewczyną. Cały tydzień od poniedziałku do piątku poświęca nauce, więc
właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mogła przy weekendzie troszkę
odpocząć i się zrelaksować . Nasza działka leży nad dużym sztucznym zbiornikiem
wodnym. Trzy lata temu, kiedy ją kupiliśmy od razu postanowiliśmy wybudować na
niej niewielki domek letniskowy. Tak więc na przestrzeni zaledwie kilku lat
udało nam się doprowadzić naszą działeczkę do stanu niemalże doskonałego.
Przede wszystkim w domku można mieszkać całe lato. Na parterze znajduje się
salonik z aneksem kuchennym i małą łazieneczką, a na poddaszu dwa pokoiki
.Nasza działka graniczy z lasem, a do zbiornika wodnego jest zaledwie pięć
minut drogi. Wcale nie dziwię się mojej córce i jej przyjaciołom, że tak lubią
spędzać tam czas. Jednakże jak każdy rodzić początkowo miałem pewne obawy co do
tych ich wspólnych wypadów. W
końcu człowiek też kiedyś był młody i niekiedy do głowy przychodziły głupie
pomysły. Żeby rozwiać moje wątpliwości żona pewnego weekendu zaproponowała,
żebyśmy zajrzeli do dzieciaków i pod pretekstem dostarczenia na przykład pizzy
przeprowadzili małą kontrolę . Pomysł wydawał się całkiem dobry. Cała drogę
trochę się denerwowałem , czy aby nie zastanę tam czegoś czego nie chciałbym
zobaczyć. Zapukaliśmy do drzwi. Otworzyła Anna,
przyjaciółka mojej córki. Z
uśmiechem na twarzy zaprosiła nas do środka. Cała ekipa w małym saloniku
grała w grę „ Kalejdoskop 50 gier”. Podałem dzieciakom pizzę i trochę byłem
zmieszany, że mogłem podejrzewać moją ukochana córeczkę o złe zachowanie.
Dzieciaki ucieszyły się na widok
pysznego jedzonka i zaprosiły nas do wspólnej gry. Spojrzałem na córkę, chcąc
sprawdzić czy przypadkiem nie ma do nas żalu o ten nalot. Ale w jej oczach
ujrzałem zadowolenie, zupełnie tak jakby chciał powiedzieć, to fajnie, że
przyjechaliście i mogliście
zobaczyć w jaki sposób spędzam czas ze swoimi znajomymi. Uspokojony usiadłem do
gry. Spędziliśmy cudowny wieczór. Do tej pory nie miałem okazji tak dobrze
poznać przyjaciół córki. Wyjeżdżając, poprosiłem moją jedynaczkę, by pożyczyła
nam tą wspaniałą grę „ Kalejdoskop 50 gier”, bo w planach miałem zaprosić sąsiadów
na małą rozgrywkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz