Mój wnuczek Wiktorek skończył w tym roku nauczanie
przedszkolne. Po wakacjach zacznie uczęszczać do szkoły podstawowej. Z
przedszkolem jest związany od najmłodszych lat. Zawsze chętnie uczestniczył we
wszystkich zajęciach i w przeciwieństwie do innych dzieci nigdy nie narzekał,
że codziennie rano musiał rozstawać się z rodzicami. Lubił swoje przedszkole i
ciężko mu było teraz się z nim
rozstawać. Oczywiście cieszył się z powodu nadchodzących wakacji, ale ostatni
dzień w przedszkolu był dla niego ciężkim przeżyciem. Panie opiekunki przygotowały
razem z dziećmi specjalne przedstawienie pożegnalne dla przedszkolaków
opuszczających po raz ostatni mury przedszkola. Na uroczystość zostali
zaproszeni rodzice oraz dziadkowie. Nie mogłem oczywiście opuścić tak ważnego
wydarzenia i udałem się do przedszkola kilka minut wcześniej, by zając miejsce
w pierwszym rzędzie. Gdy sala była pełna, na scenę zaproszono Panią dyrektor,
która wygłosiła uroczystą mowę i zaprosiła wszystkich zebranych do wspólnego
obejrzenia występów najmłodszych. Każde dziecko miało szansę się zaprezentować.
Również Wiktorek pięknie wyrecytował powierzony mu wierszyk. Nie brakło także
piosenek i układów tanecznych. Pod koniec przedstawienia Pani dyrektor
poprosiła o pozostanie na scenie dzieciaczki, które w tym roku opuszczały na
zawsze mury przedszkola. Każdemu z nich wręczyła dyplomy i drobny upominek.
Wiktorek z dumą podszedł do mnie po zakończonych
występach i pochwalił się otrzymanym dyplomem oraz upominkiem, a były nim
puzzle „Farmer Miki”, z których bardzo się ucieszył. Od kiedy sięgnę pamięcią zawsze uwielbiał
postacie z
Disney’owskich kreskówek. Po wzruszającym pożegnaniu ze swoimi Paniami ,
wspólnie wybraliśmy się na pyszne lody, a potem zabrałem wnuczka do nowo
otwartego w naszym mieście parku rozrywki dla najmłodszych. W ferworze zabawy
szybko zapomniał o smutnym pożegnaniu z przedszkolem. Po powrocie do domu razem
zajęliśmy się układaniem puzzli „Farmer Miki”. Było przy tym dużo śmiechu i
zabawy. Można było powiedzieć, że sezon wakacyjny właśnie został otwarty. Za
kilka dni Wiktorek miał wyjechać nad morze ze swoimi rodzicami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz