poniedziałek, 25 lipca 2016

Uroczystość


Mój wnuczek Wiktorek skończył w tym roku nauczanie przedszkolne. Po wakacjach zacznie uczęszczać do szkoły podstawowej. Z przedszkolem jest związany od najmłodszych lat. Zawsze chętnie uczestniczył we wszystkich zajęciach i w przeciwieństwie do innych dzieci nigdy nie narzekał, że codziennie rano musiał rozstawać się z rodzicami. Lubił swoje przedszkole i ciężko mu było teraz  się z nim rozstawać. Oczywiście cieszył się z powodu nadchodzących wakacji, ale ostatni dzień w przedszkolu był dla niego ciężkim przeżyciem. Panie opiekunki przygotowały razem z dziećmi specjalne przedstawienie pożegnalne dla przedszkolaków opuszczających po raz ostatni mury przedszkola. Na uroczystość zostali zaproszeni rodzice oraz dziadkowie. Nie mogłem oczywiście opuścić tak ważnego wydarzenia i udałem się do przedszkola kilka minut wcześniej, by zając miejsce w pierwszym rzędzie. Gdy sala była pełna, na scenę zaproszono Panią dyrektor, która wygłosiła uroczystą mowę i zaprosiła wszystkich zebranych do wspólnego obejrzenia występów najmłodszych. Każde dziecko miało szansę się zaprezentować. Również Wiktorek pięknie wyrecytował powierzony mu wierszyk. Nie brakło także piosenek i układów tanecznych. Pod koniec przedstawienia Pani dyrektor poprosiła o pozostanie na scenie dzieciaczki, które w tym roku opuszczały na zawsze mury przedszkola. Każdemu z nich wręczyła dyplomy i drobny upominek. Wiktorek  z dumą podszedł do mnie po zakończonych występach i pochwalił się otrzymanym dyplomem oraz upominkiem, a były nim puzzle „Farmer Miki”, z których bardzo się ucieszył. Od  kiedy sięgnę pamięcią zawsze uwielbiał postacie                            z Disney’owskich kreskówek. Po wzruszającym pożegnaniu ze swoimi Paniami , wspólnie wybraliśmy się na pyszne lody, a potem zabrałem wnuczka do nowo otwartego w naszym mieście parku rozrywki dla najmłodszych. W ferworze zabawy szybko zapomniał o smutnym pożegnaniu z przedszkolem. Po powrocie do domu razem zajęliśmy się układaniem puzzli „Farmer Miki”. Było przy tym dużo śmiechu i zabawy. Można było powiedzieć, że sezon wakacyjny właśnie został otwarty. Za kilka dni Wiktorek miał wyjechać nad morze ze swoimi rodzicami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz