W ubiegły weekend pojechaliśmy z synem do Warszawy na pokaz
bajkowych postaci. Wyjazd ten zaplanowany był już prawie miesiąc temu. Któregoś
dnia odebrałem ze szkoły Piotrka. Był bardzo pobudzony. Trzymał w dłoni ulotkę,
reklamującą mający się odbyć w stolicy naszego kraju magiczny show z udziałem najsłynniejszych
postaci z bajek. Okazało się, że tego dnia w szkole na lekcji wychowawczej, do
klasy Piotra zawitał przedstawiciel firmy organizującej pokaz. Wręczył dzieciakom ulotki, opowiedział o
planie imprezy, a nawet odtworzył na projektorze krótki zwiastun programu.
Dzieci były oczywiście zachwycone, rodzice zapewne troszkę mniej. Ceny wstępu
na ten magiczny show przeszły nasze oczekiwania. Niestety nijak nie dało się
wytłumaczyć Piotrkowi, że to strata pieniędzy. W końcu doszliśmy do kompromisu.
Wycieczka do Warszawy miała być prezentem urodzinowym. Przełknąłem te kilkaset
złotych i zamówiłem bilety wstępu. Do stolicy wyruszyliśmy zaraz po sobotnim
obiedzie. Nie chcieliśmy się spóźnić. Podróż trwała prawie półtorej godziny.
Gdy dotarliśmy na miejsce, okazało się, że show przyciągnął tłumy widzów.
Sądząc po numerach rejestracyjnych zaparkowanych przed wejściem samochodów,
przyjechali tu ludzie z całej Polski. Była nawet ogólnopolska stacja
telewizyjna. Ponieważ cała impreza miała odbyć się na tafli lodu, założyliśmy
łyżwy i daliśmy ponieść się emocjom. Iluminacje świetlne, wspaniałe podłoże
muzyczne, rewelacyjna choreografia i kostiumy aktorów robiły ogromne wrażenia.
Po zakończonym pokazie bajkowe postacie wmieszały się w tłum dzieciaków.
Piotrek oczywiście na krok nie odstępował ulubionych, bajkowych herosów,
szczególnie IronMana. Przy wyjściu ustawiono stoiska z pamiątkami. Nie zdążyłem
zaprotestować, a mój syn trzymał już
w dłoni zestaw puzzli Avengers. Jego błagalny wzrok nie pozostawiał mi innego
wyjścia, jak zakupić to cudeńko za bagatela pięćdziesiąt złotych. Wycieczka
kosztowała mnie fortunę , ale widząc entuzjazm mojego syna, uznałem, że było
warto. Po powrocie do domu, pomimo późnej godziny, pierwszą rzeczą jaką zrobił
Piotrek było oczywiście złożenie w całość swoich puzzli Avengers, z jego
ulubionymi herosami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz