W zeszłą sobotę zostałem zaproszony przez moją siostrę na
urodziny jej córki. Marysia, tak ma na imię moja chrześnica, właśnie skończyła
siedem lat. Od kiedy sięgnę pamięcią jej ulubionym zajęciem jest układanie
puzzli dla dzieci. Zakup prezentu dla Marysi nie jest wcale dużym wyzwaniem . Zazwyczaj bowiem idę po prostu do sklepu z zabawkami i
proszę o dowolny zestaw puzzli dla
dziewczynki. Nawet, jeżeli okazuje się, że zakupiona przeze mnie kolejna
układanka znajduje się już zbiorach małej
pasjonatki, nie stanowi to dla niej żadnego problemu. Zaprasza wtedy
swoją przyjaciółkę do wspólnej zabawy. Każda z nich ma wówczas ten sam zestaw
układanki i mogą rozpocząć zawody w ich
układaniu. Marysia jest bardzo energiczną i żywiołową siedmiolatką i tego typu
zajęcie nijak do niej nie pasuje. Dla mnie puzzle to nudne i bardzo
pracochłonne zajęcie. Jednak eksperci są zgodni co do znaczenia tego typu układanek w
rozwoju psychoruchowym dzieci. Należą one do kategorii gier umysłowych,
rozwijają pamięć, spostrzegawczość i umiejętność kojarzenia, są doskonałym
treningiem dla umysłu najmłodszych . Puzzle dla dzieci poprawiają koordynację
między rączką a okiem, ćwiczą wyobraźnię oraz wzrok dziecka. Moja siostra
twierdzi, że dzięki układankom Amelka ćwiczy koncentrację i co najważniejsze
cierpliwość, co przekłada się przede wszystkim na jej wyniki w szkole. Udałem się zatem do
pobliskiego sklepu z zabawkami, celem zakupu prezentu. Przy samym wejściu w
oczy rzucił mi się zestaw puzzli pod nazwą „Jej wysokość Zosia”. Starałem sobie
przypomnieć czy Marysia posiada już w swojej kolekcji takie puzzle. Niestety
nie było to łatwe zadanie. Postanowiłem zaryzykować . Impreza urodzinowa miała
rozpocząć się o godzinie 17.00. Jak na
złość nie chciał mi odpalić samochód. Byłem mocno spóźniony. Gdy dotarłem na miejsce Marysia wybiegła
mi na powitanie. Wręczyłem jej puzzle „ Jej wysokość Zosia” i czekałem na jej
reakcję. Rozbrajający uśmiech Marysi powiedział mi wszystko. To był strzał w
dziesiątkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz