wtorek, 26 stycznia 2016

Biedactwo


Niedawno moja siostrzenica obchodziła swoje siódme urodziny, które jak co roku  przypadały dokładnie w Wigilię Bożego Narodzenia. Było to bardzo krzywdzące dla Julki, ale los tak właśnie zadecydował. Do tej pory siostrzenica nie rozumiała dlaczego każdy się tak nad nią lituje. Wigilia zawsze przecież była dniem najweselszym i najbardziej wyczekiwanym przez każde dziecko. Julka  dostawała masę prezentów pod choinkę, a pomimo tego i tak każdy zwracał się do niej : moje biedactwo. Wcale tego nie rozumiała. W tym roku przy stole wigilijnym nagle pojęła powagę swojej sytuacji. Przecież inne dzieci obchodzą swoje urodziny innego dnia niż Wigilia i dostają prezenty i w dniu urodzin i pod choinkę, a ona tylko jeden, jedyny raz. Nastąpiła niekontrolowana rozpacz, nie pomogły nawet gwiazdkowe upominki. Wtedy pomyślałem, że swój prezent urodzinowy wręczę Julce przy okazji Nowego Roku. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Zaraz po sylwestrze udałem się do siostrzenicy z nowo zakupionymi puzzlami Barbie-super księżniczka. Julka była bardzo zaskoczona, ale szczęśliwa. Stwierdziła, że od tej pory chce swoje urodziny obchodzić właśnie w Nowy Rok. Swoim pomysłem narobiłem chyba sporu rabanu, bo moja siostra spojrzała na mnie złowrogo i rzuciła krótko, że później się policzymy. Właściwie trochę ją rozumiałem, bo wybrałem niezbyt dogodny termin wręczenia prezentu. Niestety na wszelkie negocjacje z Julką nie było szans. Zaproponowałem jej wspólne układanie puzzli Barbie-super księżniczka. Zamknęliśmy się w pokoiku     i spokojnie zacząłem tłumaczyć, że rzeczywiście niesprawiedliwe jest, że jej urodziny przypadają akurat w Wigilię Bożego Narodzenia, ale  w przyszłym roku, gdy tylko będzie chciała zaprosić na takie przyjęcie swoje koleżanki z klasy w innym terminie, mama z pewnością wyrazi na to zgodę. Niech to tylko nie będzie Nowy Rok, bo tego dnia wszyscy ludzie na całym świecie odpoczywają po balu sylwestrowym i  na pewno żadna koleżanka by nie przyszła. Julka pomyślała chwilkę i stwierdziła, że chyba mam rację. Odetchnąłem z ulgą, bo bałem się że siostra za taki numer mogłaby się obrazić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz