Zaraz po Świętach Bożego Narodzenia zawitała do nas nasza
najstarsza córka. Okazało się, że musi na kilka dni wyjechać w sprawach
służbowych, a zięć właśnie wyjechał na poligon. Nie miał się kto zająć
Błażejem, naszym wnuczkiem. Oczywiście w takich sytuacjach nigdy z żoną nie
odmawiamy pomocy. Na całe szczęście we wszystkich szkołach trwała właśnie
przerwa świąteczna, więc nie musieliśmy odrabiać z Błażejem lekcji. Wnuczek
aż piszczał z radości na wieść o
kilkudniowym pobycie u nas, zwłaszcza, że kilka domów dalej mieszkał jego
rówieśnik Patryk, z którym ostatniego lata mocno się zaprzyjaźnił. Niemalże
całe wakacje spędzili ze sobą , a to jeżdżąc na rowerach, grając w piłkę czy
też w ulubioną grę Błażeja „ 5 sekund junior ”. Na wszelki wypadek następnego
dnia zajrzałem do sąsiadów, by sprawdzić czy Patryk nigdzie nie wyjechał, bo wnuczek bardzo by
się zawiódł. Na całe szczęście kolega był na miejscu i nie zamierzał opuszczać
naszej dzielnicy w najbliższym
czasie. Oczywiście raczyłem wspomnieć Patrykowi o przyjeździe Błażeja. Ucieszył
się bardzo, gdyż w okolicy niewiele było dzieci w jego wieku. Zaprosiłem małego
sąsiada, by wpadł do nas z wizytą następnego dnia. Błażeja córka przywiozła z
samego rana. Przeraziłem się, gdy zobaczyłem ogromną walizkę wnuczka. Była tak
pełna, jakby wyjeżdżał co najmniej na miesiąc. Oczywiście większą część bagażu
stanowiły zabawki, w tym ulubiona gra Błażeja
„ 5 sekund junior”. Na odwiedziny Patryka nie trzeba było długo czekać.
Przybiegł tuż przed południem. Chłopcy nie mogli się sobą nacieszyć. Zjedli
placuszki z jabłkami i wyszli na podwórze lepić bałwana. Nie było dużego mrozu,
więc nic nie stało na przeszkodzie, by spędzili troszkę czasu na świeżym
powietrzu. W końcu przed naszym domem
stał całkiem przystojny bałwanek. Zmarznięci przybiegli do domu, zjedli obiad,
wypili gorącą herbatkę z malinami i poszli do salonu zagrać w „5 sekund junior”.
Wieczorem się rozstali, ale oczywiście umówili się na kolejny dzień harcy. Te
kilka dni pobytu Błażeja minęło bardzo szybko. Wnuczek był bardzo zadowolony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz