Wielkimi krokami zbliżał się Nowy Rok. Zaproponowałem córce,
że jeżeli tylko ma ochotę śmiało możemy zająć się wnukiem w noc sylwestrową,
ponieważ i tak nie przewidywaliśmy żadnych gości.
Ucieszyła się niezmiernie i z chęcią przyjęła naszą propozycję. Rzadko z mężem
gdziekolwiek wychodzą, więc dlaczego nie mielibyśmy zabrać Kacpra do siebie,
skoro i tak będziemy spędzać ten wieczór sami z żoną w domu. Wnuczek nie był
tym pomysłem zachwycony. Jako energiczny dziewięciolatek wolałby zapewne
spędzić ten wieczór wśród swoich rówieśników. Żeby jednak troszkę go udobruchać
pojechałem do sklepu i zakupiłem cały
arsenał fajerwerków i rzeczywiście poskutkowało. Kacper nie mówił o niczym
innym jak o naszych sztucznych ogniach. Na wszelki wypadek poprosiłem go, aby
zabrał ze sobą swój ulubiony zegarek
VTech-Kidizoom Smart Watch, który posiadał wiele rewelacyjnych funkcji, a
którym Kacper uwielbiał się bawić. Córka przywiozła wnuczka przez osiemnastą.
Do północy było sporo czasu. Nagle do drzwi ktoś zapukał. Otworzyłem i nie
mogłem uwierzyć własnym oczom. To był sąsiad Henryk, któremu towarzyszył ośmioletni wnuczek Patryk. Spytał
czy nie chcemy do nich zajrzeć , ponieważ spędzają wieczór sami z żoną i małym
podopiecznym .Kacper wyjrzał z pokoju, zaciekawiony propozycją nieznajomego .
Wystarczyło na niego spojrzeć, by wiedzieć, że żadna odmowa by nie przeszła.
Żona zabrała ze sobą czerwony barszczyk i paszteciki, a Kacper obowiązkowo swój
ulubiony gadżet zegarek VTech-Kidizoom Smart Watch. Szczerze mówiąc Henryk spadł nam z nieba i wydaje mi się, że on uważał tak samo.
Chłopcy zamknęli się w małym pokoju i grali na komputerze, a my mogliśmy
spokojnie porozmawiać. Raz na jakiś czas przychodzili do nas, żeby kontrolować
czas, ponieważ oboje czekali na fajerwerki, lub skubnąć coś ze stołu. Około
godziny dwudziestej drugiej zadzwoniła córka, by spytać czy wszystko w
porządku. Gdy powiedziałem jej gdzie jesteśmy, odetchnęła z ulgą. Martwiła się
,że Kacper będzie się nudził i nas
zamęczy. Kamień spadł jej z serca, gdy wnuczek z wielkim podekscytowaniem
zaczął jej opowiadać, że poznał fajnego kolegę i się świetnie bawią. O północy
udaliśmy się na podwórze przywitać Nowy
Rok. Niespełna godzinkę później chłopcy spali w najlepsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz