poniedziałek, 25 stycznia 2016

Noc sylwestrowa


Wielkimi krokami zbliżał się Nowy Rok. Zaproponowałem córce, że jeżeli tylko ma ochotę śmiało możemy zająć się wnukiem w noc sylwestrową, ponieważ        i tak nie przewidywaliśmy żadnych gości. Ucieszyła się niezmiernie i z chęcią przyjęła naszą propozycję. Rzadko z mężem gdziekolwiek wychodzą, więc dlaczego nie mielibyśmy zabrać Kacpra do siebie, skoro i tak będziemy spędzać ten wieczór sami z żoną w domu. Wnuczek nie był tym pomysłem zachwycony. Jako energiczny dziewięciolatek wolałby zapewne spędzić ten wieczór wśród swoich rówieśników. Żeby jednak troszkę go udobruchać pojechałem  do sklepu i zakupiłem cały arsenał fajerwerków i rzeczywiście poskutkowało. Kacper nie mówił o niczym innym jak o naszych sztucznych ogniach. Na wszelki wypadek poprosiłem go, aby zabrał ze sobą swój ulubiony  zegarek VTech-Kidizoom Smart Watch, który posiadał wiele rewelacyjnych funkcji, a którym Kacper uwielbiał się bawić. Córka przywiozła wnuczka przez osiemnastą. Do północy było sporo czasu. Nagle do drzwi ktoś zapukał. Otworzyłem i nie mogłem uwierzyć własnym oczom. To był sąsiad Henryk, któremu  towarzyszył ośmioletni wnuczek Patryk. Spytał czy nie chcemy do nich zajrzeć , ponieważ spędzają wieczór sami z żoną i małym podopiecznym .Kacper wyjrzał z pokoju, zaciekawiony propozycją nieznajomego . Wystarczyło na niego spojrzeć, by wiedzieć, że żadna odmowa by nie przeszła. Żona zabrała ze sobą czerwony barszczyk i paszteciki, a Kacper obowiązkowo swój ulubiony gadżet zegarek VTech-Kidizoom Smart Watch. Szczerze  mówiąc Henryk spadł nam z nieba          i wydaje mi się, że on uważał tak samo. Chłopcy zamknęli się  w małym pokoju        i grali na komputerze, a my mogliśmy spokojnie porozmawiać. Raz na jakiś czas przychodzili do nas, żeby kontrolować czas, ponieważ oboje czekali na fajerwerki, lub skubnąć coś ze stołu. Około godziny dwudziestej drugiej zadzwoniła córka, by spytać czy wszystko w porządku. Gdy powiedziałem jej gdzie jesteśmy, odetchnęła z ulgą. Martwiła się ,że Kacper będzie się nudził        i nas zamęczy. Kamień spadł jej z serca, gdy wnuczek z wielkim podekscytowaniem zaczął jej opowiadać, że poznał fajnego kolegę i się świetnie bawią. O północy udaliśmy się na podwórze   przywitać Nowy Rok. Niespełna godzinkę później chłopcy spali w najlepsze.

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz