Czasami, zwłaszcza w okresie Świąt bożego Narodzenia, wracam
myślami do lat mojego dzieciństwa. Były naprawdę szczęśliwe. Szkoda, że czas
tak szybko upływa . Gdy jesteśmy dziećmi chcemy czym prędzej stać się
dorosłymi, bo wydaje nam się, że wtedy będziemy mogli robić wszystko na co
tylko przyjdzie nam ochota. Poźniej, gdy
dorośniemy, mamy pracę, rodzinę i masę obowiązków rozumiemy, że życie dorosłego
wcale nie jest tak kolorowe. Wtedy pozostają wspomnienia, którymi bardzo często
dzielę się z moimi wnukami. Najmilej
wspominam swoje pobyty na obozach wędrownych. Co roku rodzice zapisywali mnie
na taki wypoczynek. Jeździliśmy w Bieszczady. To były ostatnie lata szkoły
podstawowej. Każdy dzień obozu był inny i przynosił ze sobą wiele przygód i
radości. Wieczorami z pozostałymi obozowiczami siadaliśmy do gry towarzyskiej,
która regułami bardzo przypominała współczesną „5 sekund”, którą w ubiegłym
roku sprezentowałem swoim wnukom pod choinkę. To były niezapomniane chwile.
Piesze wędrówki, piękne widoki, ogniska i nasze wieczorne , potajemne
spotkania. Mieliśmy w sobie tyle siły, energii i radości . Czasami wyjmuję
stary album ze zdęciami i z żalem rozmyślam o tym, że współczesny świat nie
jest już tak szczęśliwy. Dzieci maja niemalże wszystko, czego zapragną
telefony, komputery, konsole do gier, ale myślę, że moje pokolenie było jednak
o wiele bardziej szczęśliwe bez tych cudów techniki. Staram się, gdy tylko mogę
zabierać swoje wnuki na małe wędrówki i przekonać je ,że jest wiele form
rozrywki, które są znacznie fajniejsze niż siedzenie przed komputerem, ale moja
samotna walka wydaje się skazana na przegraną w zderzeniu ze wszystkimi
współczesnymi technikami. Ja jednak nie odpuszczam i mam nadzieję, że za kilka
czy też kilkanaście lat dzieciaki zrozumieją, to co im chciałem przekazać. W
każde święta, po uroczystym posiłku, zapraszam całą rodzinkę do partyjki gry
„5sekund”. Dzieciaki nie są zazwyczaj tym zachwycone, gdy odrywam je od
komputera, ale wiedzą, że nie mają wyjścia, bo bardzo bym się na nie pogniewał.
Gdy jednak gra na dobre się rozkręci, zapominają o grach, telefonach i innych ,
jak ja to mówię, ogłupiaczach i bawią się ze mną w najlepsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz