Moja wnuczka Daria w zeszłym tygodniu obchodziła swoje ósme
urodziny. Przygotowaniom do tego wydarzenia nie było końca, przede wszystkim
dlatego, że Daria właściwie sama nie wiedziała, jaką formę przyjęcia wybrać.
Początkowo chciała urządzić imprezę w domu. Jednak córka nie chciała zgodzić
się na domówkę, mając na uwadze świeżo przeprowadzony remont domu. Wspólnie z
Darią postanowiły wyprawić urodziny na sali
zabaw Kajtek. Mają tam dwa pomieszczenia przeznaczone właśnie na przyjęcia
urodzinowe. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie dla rodziców, choć nieco
kosztowne. Zamawia się salę w dogodnym terminie, określa ilość gości i w
zależności od zasobności portfela dokonuje wyboru określonego zestawu przyjęcia.
Najtańszą opcją jest propozycja wynajęcia samej salki urodzinowej, zaś
poczęstunek organizują rodzice jubilata we własnym zakresie. Oczywiście w cenie
jest również możliwość korzystania ze wszystkich znajdujących się na sali zabaw
uciech. Kolejny zestaw, to tak zwany zestaw Kajtkowy, w cenie którego mamy już
zarówno salkę urodzinową, jak i poczęstunek
wraz z tortem dla jubilata. Najdroższa wersja obejmuje poprzedni zestaw i
dodatkowo atrakcje dla każdego gościa, typu malowanie twarzy czy też konkurs karaoke.
Daria z mamą ustaliły, że najlepszym wyjściem będzie opcja Kajtkowa. Impreza
odbyła się w zeszłym tygodniu w piątek. W sobotę natomiast wnuczka zaprosiła do
domu najbliższą rodzinę, dziadków i chrzestnych. Gdy przybyli wszyscy goście
córka wniosła wspaniały torcik, który na tę okazję samodzielnie upiekła. Po poczęstunku nadszedł czas na odpakowanie prezentów.
Daria najbardziej ucieszyła się z upominku cioci Jadzi. Był to Craft Castle
Królewski Zamek Anny i Elsy.
Chwyciła mnie za rękaw i zaprowadziła do swojego pokoju. Razem składaliśmy
magiczną budowlę. Zajęło nam to sporo czasu, ale Daria miała przy tym mnóstwo
uciechy. Mnie również bardzo spodobał
się ten zestaw, gdyż Craft Castle Królewski Zamek Anny i Elsy to tekturowe
przestrzenne modele do samodzielnego składania. Nie są zbyt skomplikowane, a
dodatkowo dziecko może je pokolorować czy też ozdobić według własnego uznania.
Stworzona przez nas budowla wyglądała imponująco i zajęła główne
miejsce w pokoiku Darii na
komodzie obok jej ulubionych lalek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz