niedziela, 2 sierpnia 2015

Ferie zimowe


W czasie zorganizowanych przez naszą szkołę ferii zimowych, jako opiekun grupy, miałem okazje pograć z dziećmi w grę planszową wydawnictwa Trefl „ 5 sekund Junior”. Pogoda nie zachęcała do zimowych igraszek. Był siarczysty mróz i silny wiatr. Jak to bywa w czasie takiego dyżuru, grupa była łączona, to znaczy znalazły si e w niej dzieci z różnych klas 1-3. Postanowiłem zatem pokazać dzieciakom, że gra planszowa potrafi być równie emocjonująca, co gry komputerowe, a do tego uczy zdrowej rywalizacji. Chociaż gra „ 5 sekund Junior” nie jest właściwie przeznaczona dla dużej ilości graczy, postanowiłem wszystkich uczestników podzielić na dwie drużyny. Metoda ta sprawdziła się znakomicie. W każdej drużynie wyznaczyłem kapitana, pilnującego porządku, by każde dziecko mogło wziąć udział w grze i nie zostało pominięte. Rozgrywkę rozpocząłem od ustawienia tzw. „gorącego krzesła”, na którym po kolie siadali uczestnicy gry, aby odpowiadać na zadane im pytania. Zasady gry były bardzo proste. Polegają one na tym, że każdy gracz ma w ciągu pięciu sekund odpowiedzieć na zadane mu pytanie z karty gry. Żeby najmłodszym uczestnikom ułatwić zadanie, pierwszoklasiści mieli podać dwie odpowiedzi, starsze dzieci już trzy. Gra spodobała się dzieciakom, ale były momenty, że tym młodszym trzeba było dać więcej  czasu na odpowiedź. Dzięki wprowadzonemu podziałowi na dwie drużyny , no i oczywiście lekkiemu zmodyfikowaniu zasad gry, w rozgrywce wzięły udział niemalże wszyscy podopieczni, z wyjątkiem najmłodszej dziewczynki, której nie mogliśmy żadnymi namowami nakłonić do wspólnej zabawy. W grze jest ponad siedemset pytań, więc szansa na powtórzenie któregoś z nich była praktycznie niemożliwa. Pytania były oczywiście dostosowane wiekowo do poziomu wiedzy maluchów i poruszały różne sfery . Dzięki temu gra pomimo tego ,że była czasochłonna i wiele osób brało w niej udział nie stała się nudna. Z pewnością „ 5 sekund junior” to jedna z fajniejszych propozycji przygotowanych przez wydawnictwo Trefl i mam nadzieję, że przez długie lata będzie służyć moim podopiecznym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz