Niedawno zostałem zaproszony przez moją siostrę Elę na
niedzielny obiad. Ela jest ode mnie młodsza aż o dwanaście lat. Bardzo lubię ją
odwiedzać, choć mieszka niemalże godzinę drogi od mojej wioski. Gotuje
wyśmienicie, a ja z jej mężem Andrzejem mamy wspólne hobby. Oboje kochamy
wędkować. Raz do roku jedziemy razem oddawać się swojej pasji na Mazury .Ela z
Andrzejem mają czteroletnią córeczkę Zuzię, moją ulubienicę o błękitnych oczach
i bujnych blond lokach. Zuzia uwielbia wszystko co jest związane z wiejskim
gospodarstwem. Mieszka w dużym mieście, ale gdy tylko trafi się okazja
przyjeżdża do mnie na wieś i wtedy jest w swoim żywiole. Uwielbia pomagać mi
przy zwierzętach, a w szczególności karmić króliki. Niedawno zdradziła mi, że
od pewnego czasu bardzo lubi wszystkie zabawki, figurki, układanki, które
przedstawiają konie, świnki itd. Pomyślałem więc, że puzzle z wiejskim motywem byłyby fajnym
upominkiem. Pamiętam ,że w dzieciństwie układanie puzzli było jednym z moich
ulubionych zajęć. Poza tym tego typu układanki mają wiele zalet. Przede
wszystkim wspomagają rozwój dziecka, uczą koncentracji, cierpliwości,
umiejętności skupienia i ćwiczą pamięć. Wzór, który dziecko układa może mu
pomóc nauczyć się liter, nazw zwierząt, rozpoznawania elementów przyrody i
otaczającego nas świata. Udało mi się
całkiem przypadkowo zakupić takie właśnie puzzle ramkowe z serii Farma.
Układanka miała duże elementy i przedstawiała całą zagrodę wiejską, a na niej
krowy, kury, świnki, ukochane króliki
Zuzi. Gdy dojechałem na miejsce od razu wręczyłem jej upominek. Była
przeszczęśliwa. Pobiegła po swoją najlepszą przyjaciółkę, która mieszka piętro
niżej i razem usiadły do składania układanki. Raz za razem z dziecięcego pokoju
dobiegały odgłosy zachwytu z każdym kolejnym ułożonym elementem. Gdy skończyły
zawołały mnie do pokoju, by pokazać swoje dzieło. Zuzia poprosiła z rozbrajającym
uśmiechem o kolejny taki upominek. Po przyjeździe do domu wybrałem się do
sklepu, w którym zakupiłem puzzle z serii Farma i spytałem, czy posiadają w
sprzedaży jakieś inne puzzle, ale z tej samej serii. Okazało się, że Farma
składała się aż dwunastu części, a każda układanka przedstawiała inne
wydarzenie w tytułowej zagrodzie wiejskiej. Kupiłem kolejne pudełko, udałem się
do placówki pocztowej i zgodnie z obietnicą nadałem paczuszkę do mojej
ulubienicy Zuzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz