środa, 12 sierpnia 2015

Seans w kinie


Niedawno moja wnusia Martynka obchodziła swoje szóste urodziny. Postanowiłem zatem uczcić ten dzień w sposób inny niż zazwyczaj                          i zaproponowałem jej wspólny wypad do kina. Wybór filmu bądź bajki należał do niej. Przejrzeliśmy razem repertuar na niedzielne popołudnie . Martynka zdecydowała, że obejrzymy nowy film animowany  produkcji Walta Disneya „ Kraina Lodu”. Kupiliśmy bilety i wygodnie rozsiedliśmy się w loży Sali kinowej. Film był świetny, a moja wnusia zachwycona. Opowiada on o tym jak główna bohaterka Anna wyrusza w podróż, żeby odnaleźć siostrę Elsę, która osiadając moc kontroli nad śniegiem i lodem sprowadza srogą zimę na swoje królestwo. Anna ma zamiar położyć kres pogodowym anomaliom. Przeżywa fascynujące przygody, poznaje ciekawe postacie. Mnie osobiście wycieczka po Krainie Lodu upłynęła w bardzo sympatycznej  atmosferze . Miło było patrzeć, jak Martynka przeżywa przygody wraz z bohaterami bajki. Po zakończonym seansie zabrałem wnuczkę do sklepu z zabawkami, aby mogła wybrać sobie prezent. Nastawiłem się na kolejną lalkę, ale Martynka mnie zaskoczyła . Poprosiła o puzzle Przyjaciele z Krainy Lodu. Pomyślałem , że to genialny wybór, po pierwsze dlatego że będzie miała jakąś pamiątkę ze wspólnie spędzonego dnia, a po drugie układanie puzzli to bardzo rozwijające zajęcie . Po przyjeździe do domu, zjedliśmy kolację i usiedliśmy do wspólnego układania .W trakcie zabawy, musiała oczywiście opowiedzieć rodzicom, jak upłynął jej dzień i o czym była bajka. Pomimo zmęczenia, udało nam się złożyć w całość  układankę, a nie należała ona do najłatwiejszych. Składała  się z stu części i była dość trudna.        Z pomocą rodziców o dwóch godzinach pracy, udało się skończyć zadanie. Poprosiłem Martynkę, aby nie ruszała puzzli do następnego dnia. Rankiem zakupiłem antyramę i delikatnie przeniosłem efekty naszej pracy pod szklaną osłonę. Przyjaciele z Krainy Lodu zostali uwiecznieni. Martynka była zachwycona pomysłem. Poprosiła, aby wyjątkowy obrazek zawisł nad jej łóżeczkiem i stwierdziła stanowczo ,że o był najlepszy prezent urodzinowy. Byłem szczęśliwy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz