Niedawno moja wnusia Martynka obchodziła swoje szóste
urodziny. Postanowiłem zatem uczcić ten dzień w sposób inny niż zazwyczaj i zaproponowałem jej
wspólny wypad do kina. Wybór filmu bądź bajki należał do niej. Przejrzeliśmy
razem repertuar na niedzielne popołudnie . Martynka zdecydowała, że obejrzymy
nowy film animowany produkcji Walta
Disneya „ Kraina Lodu”. Kupiliśmy bilety i wygodnie rozsiedliśmy się w loży
Sali kinowej. Film był świetny, a moja wnusia zachwycona. Opowiada on o tym jak
główna bohaterka Anna wyrusza w podróż, żeby odnaleźć siostrę Elsę, która
osiadając moc kontroli nad śniegiem i lodem sprowadza srogą zimę na swoje
królestwo. Anna ma zamiar położyć kres pogodowym anomaliom. Przeżywa
fascynujące przygody, poznaje ciekawe postacie. Mnie osobiście wycieczka po
Krainie Lodu upłynęła w bardzo sympatycznej
atmosferze . Miło było patrzeć, jak Martynka przeżywa przygody wraz z
bohaterami bajki. Po zakończonym seansie zabrałem wnuczkę do sklepu z
zabawkami, aby mogła wybrać sobie prezent. Nastawiłem się na kolejną lalkę, ale
Martynka mnie zaskoczyła . Poprosiła o puzzle Przyjaciele z Krainy Lodu.
Pomyślałem , że to genialny wybór, po pierwsze dlatego że będzie miała jakąś
pamiątkę ze wspólnie spędzonego dnia, a po drugie układanie puzzli to bardzo
rozwijające zajęcie . Po przyjeździe do domu, zjedliśmy kolację i usiedliśmy do
wspólnego układania .W trakcie zabawy, musiała oczywiście opowiedzieć rodzicom,
jak upłynął jej dzień i o czym była bajka. Pomimo zmęczenia, udało nam się
złożyć w całość układankę, a nie
należała ona do najłatwiejszych. Składała
się z stu części i była dość trudna. Z pomocą rodziców o dwóch godzinach
pracy, udało się skończyć zadanie. Poprosiłem Martynkę, aby nie ruszała puzzli
do następnego dnia. Rankiem zakupiłem antyramę i delikatnie przeniosłem efekty
naszej pracy pod szklaną osłonę. Przyjaciele z Krainy Lodu zostali uwiecznieni.
Martynka była zachwycona pomysłem. Poprosiła, aby wyjątkowy obrazek zawisł nad
jej łóżeczkiem i stwierdziła stanowczo ,że o był najlepszy prezent urodzinowy.
Byłem szczęśliwy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz