wtorek, 18 sierpnia 2015

Zaup w Centrum Handlowym


Wczoraj pojechaliśmy ze znajomymi i dwójką ich córeczek na zakupy do największego Centrum Handlowego w Warszawie. Mieszkamy w małej miejscowości , położonej trzydzieści kilometrów od stolicy. Dotarcie na miejsce zajęło nam niemalże dwie godziny. Korki uliczne były okropne. Równie zatłoczone było centrum handlowe. Wszystko za sprawą letnich wyprzedaży,     a także zorganizowanych przy jednym ze sklepów z zabawkami pokazów wszelkiego rodzaju puzzli. Postanowiliśmy najpierw zrobić zakupy, a później      w ramach rozrywki obejrzeć wspomnianą wcześniej wystawę puzzli. Dziewczynki nie mogły się doczekać. Okazało się, że nie tylko można było obejrzeć, ale również spróbować swoich sił w ich układaniu. Młodsza córka naszych znajomych Zosia wybrała serię puzzli o nazwie „Jej wysokość Zosia”. Do gustu najbardziej przypadła jej układanka przedstawiająca księżniczkę w złotej sukni o bujnych kruczoczarnych włosach i zielonych oczach, a w oddali prezentował  się przepiękny zamek na samym szczycie góry. Puzzle składały się ze stu elementów, ale poszczególne części były sporych rozmiarów, stworzone dla dzieci w wieku 5-7 lat. Jej starsza siostra Marika nie chciała być gorsza, więc wybrała układankę z tej samej serii, ale przedstawiającą księżniczkę Zosię podróżującą złotą karocą. Dziewczynki zabrały się za układanie. Żeby im pomóc podzieliliśmy się na dwie drużyny. Ja z przyjacielem pomagaliśmy Zosi, a moja małżonka z żoną przyjaciela – Marice. Postanowiliśmy zorganizować sobie zawody. Ta drużyna, której pierwszej uda się skończyć może czuć się zaproszona przez drużynę przegranych na wspaniałe  lody. „ Jej wysokość Zosia” na całe szczęście okazała się serią puzzli dość prostych w układaniu. Zajęło nam to zaledwie pół godziny. Niestety damska drużyna okazała się szybsza, więc nie było wyjścia i trzeba było zaprosić zwycięzców na deser. Zanim jednak udaliśmy się do cukierni, dokładnie obejrzeliśmy całą wystawę puzzli. Mnie osobiści najbardziej podobały się te w wersji 3D. Wyglądały fantastycznie, szczególnie ułożony przez grupę licealistów model kuli ziemskiej. Z pewnością był bardzo pracochłonny. Do domu wróciliśmy późnym wieczorem.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz